Nasz Pompon to niezłe ziółko. Trudno będzie go wychować na porządnego smoka, bo niby skąd mamy wiedzieć, jak się do tego zabrać? Wczoraj przyłapałam go, jak strzelał z balkonu pestkami czereśni w psy uwiązane pod warzywniakiem, a przecież one nic mu nie zawiniły. Trafił nam się smok dresiarz, nie ma co...
Od kiedy Pompon u nas mieszka, skończyły się wizyty. Nie zapraszamy nikogo, bo przed kolegami trudno byłoby ukryć smoka. Zuzia to się nawet z tego powodu obraziła – kiedyś bywałyśmy u siebie codziennie.
Pompon też nam nie ułatwia życia – wczoraj oświadczył, że idzie w świat, bo jego porcja frytek była zbyt mała. Spakował do piórnika zapas zdechłych much, kilka żelków, pocztówkę z Wawelem i już był przy drzwiach. Potem wrócił po swój kocyk, ale ociągał się z odejściem, bo Gniewosz zapytał, co zrobi, jak natknie się na pana Wójcika z rottweilerem (bez kagańca). No i Pompon spękał. Trudno się dziwić, na tego rottweilera nie ma mocnych, wszyscy się go boją.
O mały włos Pompon zostałby zdemaskowany. Wszystko dlatego, że Tata nam czyta przed snem Baśnie polskie. Wczoraj dojechał do historii o Smoku Wawelskim i szewczyku Skubie. Pompon siedział cicho w skrzyni na pościel i słuchał. Nie uronił łzy nad losem dziewicy pożartej przez smoka, ale kiedy Tata dojechał do rozdziału, w którym szewczyk faszeruje barana siarką i podrzuca go u wejścia do smoczej jamy, w skrzyni rozległo się chlipanie i siąkanie nosem. Gniewek, chcąc nie chcąc, wziął to na siebie, co mocno zdziwiło Tatę, bo przecież Gniewek jest twardzielem i nie beczał nawet przy Dziewczynce z zapałkami. A kiedy wreszcie smok opił się wody z Wisły i rozpadł się na tysiące kawałków – ze skrzyni rozległ się szloch i Gniewek musiał zagrać rolę życia, żeby zagłuszyć tego smoka beksę. Ledwo wypchnęliśmy Tatę za drzwi, wieko skrzyni się uniosło.
– No co się gapicie, wzruszyłem się – powiedział Pompon i wytrąbił nos w poszewkę od jaśka. – A tego szewczyka to ja jeszcze dopadnę! – dodał.
wtorek, 9 lutego 2010
Licznik odwiedzin: 18592
Pompon wylazł któregoś dnia z odpływu umywalki. Był mały i łysy[...].Kiedy był mały chętnie siadał w rogu skrzynki na pościel i nigdzie się nie oddalał. Myślę, że był takim smokiem niemowlęciem bardzo...
więcej...Pompon wylazł któregoś dnia z odpływu umywalki. Był mały i łysy[...].Kiedy był mały chętnie siadał w rogu skrzynki na pościel i nigdzie się nie oddalał. Myślę, że był takim smokiem niemowlęciem bardzo wystarszonym podróżą przez kanalizację...
schowaj...Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: