Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 599 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Szewczyk Skuba

poniedziałek, 28 lipca 2008 13:46

Nasz Pompon to niezłe ziółko. Trudno będzie go wychować na porządnego smoka, bo niby skąd mamy wiedzieć, jak się do tego zabrać? Wczoraj przyłapałam go, jak strzelał z balkonu pestkami czereśni w psy uwiązane pod warzywniakiem, a przecież one nic mu nie zawiniły. Trafił nam się smok dresiarz, nie ma co...

Od kiedy Pompon u nas mieszka, skończyły się wizyty. Nie zapraszamy nikogo, bo przed kolegami trudno byłoby ukryć smoka. Zuzia to się nawet z tego powodu obraziła – kiedyś bywałyśmy u siebie codziennie.

 Pompon też nam nie ułatwia życia – wczoraj oświadczył, że idzie w świat, bo jego porcja frytek była zbyt mała. Spakował do piórnika zapas zdechłych much, kilka żelków, pocztówkę z Wawelem i już był przy drzwiach. Potem wrócił po swój kocyk, ale ociągał się z odejściem, bo Gniewosz zapytał, co zrobi, jak natknie się na pana Wójcika z rottweilerem (bez kagańca). No i Pompon spękał. Trudno się dziwić, na tego rottweilera nie ma mocnych, wszyscy się go boją.

O mały włos Pompon zostałby zdemaskowany. Wszystko dlatego, że Tata nam czyta przed snem Baśnie polskie. Wczoraj dojechał do historii o Smoku Wawelskim i szewczyku Skubie. Pompon siedział cicho w skrzyni na pościel i słuchał. Nie uronił łzy nad losem dziewicy pożartej przez smoka, ale kiedy Tata dojechał do rozdziału, w którym szewczyk faszeruje barana siarką i podrzuca go u wejścia do smoczej jamy, w skrzyni rozległo się chlipanie i siąkanie nosem. Gniewek, chcąc nie chcąc, wziął to na siebie, co mocno zdziwiło Tatę, bo przecież Gniewek jest twardzielem i nie beczał nawet przy Dziewczynce z zapałkami. A kiedy wreszcie smok opił się wody z Wisły i rozpadł się na tysiące kawałków    – ze skrzyni rozległ się szloch i Gniewek musiał zagrać rolę życia, żeby zagłuszyć tego smoka beksę. Ledwo wypchnęliśmy Tatę za drzwi, wieko skrzyni się uniosło.

 – No co się gapicie, wzruszyłem się – powiedział Pompon i wytrąbił nos w poszewkę od jaśka. – A tego szewczyka to ja jeszcze dopadnę! – dodał.


Podziel się
oceń
36
3

komentarze (75) | dodaj komentarz

Krem

poniedziałek, 10 września 2007 16:08
- Kto to zrobił? - krzyczała Mama. - Uduszę drania! Pytam po dobroci - KTO?! Była sobota, ósma rano, ledwo otworzyliśmy oko. Mama stała na środku pokoju, potrząsając dramatycznie pustym słowikiem po kremie. - Nie wiem, o co pytasz, ale to na pewno nie ja - odpowiedziałam przezornie. - Ani ja! - zapewnił Gniewek. W takim razie to musiałem być JA - dobiegł nas spod kocyka głos Pompona. - A o co właściwie chodzi? - O krem przeciwzmarszczkowy, który dostałam od Świętego Mikołaja - wysyczała Mama, zbliżając się do Pomponowego łóżeczka ze złowrogim wyrazem twarzy. - Dolce & Gabbana, potwornie drogi krem! Przyznaj się, gadzie, zjadłeś? - ryknęła Mama, zrywając kocyk z Pompona. - O jejku, żeby zaraz "gadzie"? Tyle rabanu o odrobinę perfumowanego tłuszczu? - fuknął smok, próbując naciągnąć kocyk na głowę. - Per-fu-mo-wa-ne-go tłuszczu? - Mama wyglądała, jakby miała za chwile eksplodować. Pożarłeś mój najlepszy krem, troglodyto!!! A muchy to nie łaska? A robale? - cedziła z furią. - Owszem, poproszę! - odparł Pompon i oblizał zielony pyszczek. - Trzymajcie mnie, bo go rzucę Sznyclowi na pożarcie! Albo wepchnę z powrotem do odpływu umywalki! - Mama rzuciła się w pogoń za Pomponem, który przecisnął się między prętami łóżeczka i prysnął, ile sił w nogach.
Podziel się
oceń
25
3

komentarze (52) | dodaj komentarz

Meteor

czwartek, 02 sierpnia 2007 13:48
W domu panowała cisza. Na podłodze pod drzwiami lezała kupka listów. Nikt nam nie wybiegł na spotkanie. Pimpka nie było w anszym pokoju ani w kuchni. Za to w salonie leżał na srodku bezładny kłębek kabla, z którego wystawała głowa smoka.
- No, nareszcie! - mruknęła głowa na ansz widok. - Ile można tak leżeć?
- Pimpuś! Napadli cię?!!! Związali?
- Niezupłenie - wymamrotał smok. - To meteor.
- Meteor? - powtórzyliśmy jak echo, odplątując Pimpka ze zwojów kabla. Dopiero teraz zauważylismy, że jego koniec znika we wnętrz odkurzacza. A odkurzacz nazywa się "Meteor:. No tak, wszystko jasne!
- Sprzątałeś? - bardziej stwierdził niż zapytał Gniewek.
- Owszem. Ale ten bydlak nie chciał oddać kabla! - Pimpek uwolnioną łapą wskazał odkurzacz. - Co ja wyciągnę - on wciąga! Już, już prawie sięgałem do gniazdka.... a on ziuuuu! - zabiera mi kabel. Na koniec myślę sobie - nie przerobisz mnie, cwaniaczku! Pociągnąłem kabel do przedpokoju i dalej, do kuchni.... a wtedy on jak mnie nie szarpnie, jak mnie nie skotłuje, skubany!
No i leżę tu od dwóch godzin. Próbowałem sposobem, turlałem się jak szalony... ale było coraz gorzej - Pompon machnał łapą z rezygnacją. - Macie coś do jedzenia? Zgłodniałem

Podziel się
oceń
22
7

komentarze (30) | dodaj komentarz

W szkole

wtorek, 10 lipca 2007 13:17
Pierwszy był polski. a ponieważ właśnie przypadał Światowy Dzień Zwierząt, Pani Ujma kazała nam wyjąć kartki i opisać swoje ulubione zwierzątko.
Z początku chciałam pisać o kucykach, ale potem zmieniłam zdanie.

Moje ulubione zwierzatko jest nieduże. Od czubka nosa do końca ogona ma 54 centymetry długości. Jest to młody samiec i trudno powiedzieć, jak duży urośnie. Pokryty jest łuską - ciemnozieloną na grzbiecie, a seledynową na brzuszku...

Nigdy jeszcze pisanie wypracowania nie poszło mi tak łatwo. Obie strony kartki zapełniłam drobnym maczkiem i oddałam Pani. Opisałam Pompona dokładnie, ale nie ujawniłam, że jest smokiem i ani słowa o jego szczególnych talentach.
Na końcu narysowam ślad łapki z długimi pazurkami. Zuzia zaglądała mi przez ramię i myślała, że piszę o kotach. Ona sama opisała szczura swojej kuzynki.

[...]

Na wuefie graliśmy w zbijaka i Kacper zbijał tylko mnie. Kacper jest fajny, chociaż niezbyt urodziwy. Zapisał się do chóru (choć mu słoń na ucho nadepnął). Po próbach wracamy razem ze szkoły. Gniewosz trochę się z niego nabija i nazywa go "szwagier", ale Kacper nic sobie z tego nie robi.
Dziś podarował mi zakładkę do książki z Harrym Potterem, którego ubóstwiam. Kacper nie jest podobny do Harry'ego - już raczej do Rona. Ma takie same odstające uszy.

Podziel się
oceń
25
1

komentarze (19) | dodaj komentarz

Szare mydło i rabarbar

czwartek, 28 czerwca 2007 17:22
Nie jest lekko być rodziną zastępczą smoka.
Rano Pimpek zerwał się przed siódmą i zajął łazienkę na dobre pół godziny. Nic nie pomogły awantury pod dzrwami - okręcił kran i udawał, ze nie słyszy. Na koniec wyszedł z ręcznikiem udrapowanym na głowie w fantazyjny precel.
- Co tam robiłe tyle czasu? - ryknął na niego Gniewek.
- Depilowałem brwi! - odpowiedział smok z godnością.
- Przecież ty nie masz brwi!
- Ignorant! - Syknął Pimpek i pobiegł do kuchni.

Przytragał stołek kuchenny, ułozył na nim dwa tomy Kuchni polskiej, usadowił się na tej piramidzie i zażądał jajecznicy. Mama, która nie ma wprawy w obcowaniu ze smokiem, usmażyła mu jajka na boczku bez szemrania. Ale potem nastąpiła lekcja dobrych manier i Pompon dowiedział się, ze nie wolno opalać grzanek smoczym oddechem, a majtanie ogonem przy stole jest wykluczone.
- Co masz zamiar robić pod nasza nieobecność? - zapytał Tata.
- Hmmm, może ugotuję obiad... - odpowiedział smok.
- Umiesz gotować? - zdziwił się Tata.
- Jasne! My, smoki, potrafimy prawie wszystko!
- A jakie produkty będą ci potrzebne? - wtrąciła się Mama.
- Rabarbar i szare mydło - odparł Pompon bez wachania.
Stanęło na tym, że na obiad będą wczorajsze klopsiki, a Pompon raczej zajmie się sprzątaniem.

Podziel się
oceń
21
3

komentarze (30) | dodaj komentarz

niedziela, 20 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  42 534  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

O mnie


O Pomponie

Pompon wylazł któregoś dnia z odpływu umywalki. Był mały i łysy[...].Kiedy był mały chętnie siadał w rogu skrzynki na pościel i nigdzie się nie oddalał. Myślę, że był takim smokiem niemowlęciem bardzo...

więcej...

Pompon wylazł któregoś dnia z odpływu umywalki. Był mały i łysy[...].Kiedy był mały chętnie siadał w rogu skrzynki na pościel i nigdzie się nie oddalał. Myślę, że był takim smokiem niemowlęciem bardzo wystarszonym podróżą przez kanalizację...

schowaj...

Zagłosuj






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 42534

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Film

Bloog.pl